| Otwieram własną stronę, aby... |
aby była |
| W moim wolnym czasie najchętniej... |
nie dotyczy :-) |
| Powinienem częściej... |
pomyślę nad tym...pewnie myśleć bardziej o sobie a nie o innych..i czasem zejść na ziemię bo często bywam lekko zakręcony, ale jak najbardziej pozytywnie :-) a propos zakręcenia -czy ktoś z was wpadł kiedyś pod rower? :D |
| Nie powinienem tak często... |
a kto powiedział że nie powinienem? ;-) |
| Nie znoszę... |
polskiego zakłamania, fanatyzmu religijnego i tej kretyńskiej, zaściankowej pseudomoralności, prawicowych debili, głupoty, arogancji; świętojebliwych homofobów, wczesnego wstawania, długich kolejek, spóźnionych pociągów (niech żyje PKP!), kretyńskich promocji w supermarketach i reklam w TV, mleka z kożuchem, brokułów, walentynek, tekstów "a nie mówiłem/-łam", skrobania paznokciem po tablicy, jak ktoś prowadzi rozmowę przez komórkę w stylu 'właśnie wychodzę z Biedronki, a ty gdzie jesteś?', wszystkowiedzących i nadętych bufonów, TP SA, kaczek bliźniaczek, uczucia zimnych stóp, Urzędu Skarbowego, ojca dyrektora, kurzu na meblach, techno-dzwonków w telefonie, tych bzdetnych gazet gdzie w prezencie dostajesz parasol, materac albo grającą świeczkę z papieżem, komarów bzyczących nad uchem, jak sąsiadka sprząta korytarz w sobotę o 8 rano lub też pan Mietek przyjeżdża śmieciarką, dymu z papierosa (szczególnie jak ktoś dmucha prosto w nos...grrr), zepsutych siedzeń w autobusach, upierdliwych pań w dziekanacie, upału i duchoty... i (sory!) młodzieniaszków-nastolatków którzy z rozmemłanym wzrokiem wciskają kit o znalezieniu miłości swego życia..żałosne i tandetne jak odpustowa pozytywka :-)
|
| Uwielbiam... |
oooj dużo rzeczy... :-) gorącą czekoladę, kawę, słodkości, kolor niebieski, misie żelki, lody czekoladowe, miętowe i wiśniowe, Skandynawię, język duński, śmiech Kaśki Pakosińskiej z KMN, jesień - liście szeleszczą pod stopami i świat zmienia barwy, zapach cynamonu, świeżych owoców, pieczywa i starych mebli, świeże rogale i ciasto francuskie, sok bananowy, jogurty i kefir, wafle ryżowe, świeże szparagi i pestki dyni, grać w YATZI, zwrot "tak raczej chyba nie" (prawa autorskie zastrzeżone! :-) chodzić boso po piasku, wsłuchiwać się w odgłos padającego deszczu w nocy jednocześnie wdychając jego zapach, jak ktoś głośno i szczerze się śmieje, przytulanie :-), śnieżną zimę kiedy śnieg skrzypi pod stopami, pisać palcem po zaparowanej szybie, pewną przytulną knajpkę w moim mieście, śmiać się do łez, oglądać stare zdjęcia, teleturniej 'Końca nie widać' u Szymona M., świat prozy Schulza, lingwistyczne twory Białoszewskiego, zdrapywać nalepki z butelek od piwa (taki mój mały odchył... :-) i mozaikę ulotnych, małych rzeczy i zdarzeń na które rzadko mamy wpływ :-)
|
| Podziwiam... |
siebie :D.. że jeszcze sam ze sobą w miarę wytrzymuję; a mówiąc serio - ludzi, którzy idą pod prąd i pozostają wierni swoim przekonaniom na tym zwariowanym świecie który nie wiadomo gdzie zdąża, wielkiego (dla mnie) Salvadora Dali - za całokształt, a oprócz tego - po prostu zwykłych ludzi, bo każdy z nas jest innym człowiekiem i jest piękny w swojej indywidualności..hmm, zawiewa trochę banałem; absurdy dnia codziennego nad którymi nie wiadomo czy śmiać się czy płakać |
| Boję się... |
głupich ludzi którym nie wiadomo co do łba strzeli, węży...samotności, która niby pozwala spojrzeć w głąb samego siebie, a z drugiej strony potrafi cholernie człowieka sponiewierać..
|
| Moje największe marzenie... |
być szczęśliwym..z Nim |
| Mój wymarzony facet... |
gdzieś jest i wierzę że w końcu go odnajdę (lub on mnie), choćbym miał iść na koniec świata i z powrotem.. i nie czarujmy się, ideałów nie ma :-) wystarczy że będzie inteligentny, dowcipny, czuły, kochający, lekko zwariowany i niepoukładany, tajemniczy i intrygujący...trochę duże dziecko, łobuziak z głową na karku który będzie dla mnie wszystkim..aby był, kochał, szeptał do ucha, przytulał, tęsknił, śmiał się i płakał, liczył gwiazdy razem ze mną..proszę o zbyt wiele? |
| Nie lubię facetów, którzy... |
płytkich, przegiętych i zmanierowanych paszteciarzy, wyżelowanych i odpicowanych pizdusiów których pielgrzymka życia kończy się na solarium i siłowni (stały karnet rządzi), przeginających się bardziej niż krzywa wieża w Pizie, panów którym krew dotlenia wyłącznie penisa a uszami wylewa się nadwyżka testosteronu, pytających przy pierwszej rozmowie "jesteś A czy P?", pierdół życiowych które siedzą i czekają na cud zamiast brać sprawy w swoje ręce, nudnych, monotematycznych i śmierdzących (tych którzy nie wiedzą o istnieniu szczoteczki do zębów) |
| Za swój pierwszy milion kupię... |
jaki milion? :-D zresztą podobno pierwszy zawzsze trzeba ukraść ;-) |
| Moje ulubione potrawy to... |
makaron pod każdą postacią, zupa pomidorowa, naleśniki z jabłkami, naturalny jogurt bądź kefir, pierogi, sałatka ze świeżych owoców, surowa marchewka, oprócz tego wszystko co słodkie, pyszne i często niezdrowe |
| Muzyka, której najchętniej słucham... |
wszystko co sprawia że odpływam i przechodzę w innym wymiar |
| Lubię czytać... |
nalepki z opakowań i skład różnych dziwnych rzeczy...ale na razie nie chcę o tym porozmawiać ze specjalistą ;-)) mam książki do których co jakiś czas wracam i mogę je bez wahania polecić, jak np. 'Mistrz i Małgorzata' Bułhakowa, 'Łuk Triumfalny' Remarque'a, 'Moje Sekretne Życie' Salvadora Dali, reportaże Kapuścińskiego, opowiadania Brunona Schulza, 'Zbrodnia i Kara' Dostojewskiego, 'Oskar i Pani Róża' Schmitta, 'Cień Wiatru' Zafona, 'Lalka' Prusa, 'Imię Róży' Eco, 'Pianista' Szpilmana, 'Dżuma' Camusa, 'Głód' Hamsuna, 'Tragedia Człowieka' Madacha, 'Inny Świat' Herlinga-Grudzińskiego, 'Czekając na Godota' Becketta, 'Pociągi pod specjalnym nadzorem' Hrabala, dramaty Ibsena i Strindberga |
| Moje ulubione filmy i programy tv... |
filmy Dogma 95: Dogville, Festen (The Celebration), Brodre (The Brothers), Dancer in the Dark; King's Game, Adam's Apples, filmy Bessona i Almodovara, Le fabuleux destin d'Amelie Poulain, Mighty Aphrodite, Requiem for a Dream, Mystic River, Ondskan (The Evil), Nikifor, Pręgi, Pianista, musical Notre Dame de Paris, czasami jakiś psychodel który ryje głowę na jakiś czas :-)
|
| Moje zalety to... |
przekonasz się jak mnie poznasz :-) podobno szczerość i umiejętność słuchania ludzi.. |
| Mam też wady, a mianowicie... |
ojj, dużo ich..nieprzystosowany społecznie choleryk..ale pracuję nad sobą :-) niezależny i raczej nie dający się ugłaskać...brania pod włos to już w ogóle nie radzę; niecierpliwy, czasami uparty do bólu.. jest miło i słodko do czasu, ale potrafię uszczypnąć...chociaż jakoś ludzie ze mną wytrzymują :-)
|
| Mieszkam... |
Wrocław, Zielona Góra |
| Mój wiek... |
23 |